Z ostatniej chwili : NABÓR DO SEKCJI DZIEWCZĄT !!
Sponsorzy & Partnerzy

Na Olimpie króluje DRUKARZ. KSD - Olimpia 3:2

W sobotę 04.11.2017, w piękne, słoneczne przedpołudnie nasz zespół, który już tydzień temu zapewnił sobie awans do ligi wojewódzkiej miał rozegrać spotkanie z bardzo groźnym przeciwnikiem, jakim jest bez wątpienia drużyna Olimpii Warszawa. Przy pięknie świecącym słońcu trzeba było Drukarzowi potwierdzić to, że miano najlepszej drużyny w I lidze przypadło nam zasłużenie. Początek meczu - jak zwykle w naszym wykonaniu to wielka niewiadoma. Tym razem nie wszystko ułożyło się po naszej myśli i w piątej minucie po dośrodkowaniu z prawej strony zawodnik Olimpii z głowy strzelił bramkę, która dała prowadzenie 1:0 gościom. Rozzłościło to wszystkich na Wembley. Drukarz ruszył z atakami i za kilka minut był remis 1:1. Dogrywał Aluś, Łojo w sobie tylko znanym stylu zakręcił obrońcami i poprostu piłka wpadła do bramki przyjezdnych. Wszyscy odetchnęli na trybunach - bo co zrobić z przygotowaną fetą po przegranym meczu - trochę beret by wyszedł.... Nie minęło 5 minut a goście tym razem lewą stroną przeprowadzili akcję i strzał życia. Adaś próbował interweniować, dostał mały kanał, lekko sparował piłkę na słupek ale tam szybszy był zawodnik Olimpii i to drużyna z Woli ponownie wyszła na prowadzenie. Obiektywnie mówiąc wyglądało w pierwszej połowie to tak jakby gościom bardziej zależało na wygranej. Byli agresywniejsi, sprytniejsi, celniej podawali piłkę. Na takiej grze zakończyła się pierwsza połowa meczu. W przerwie w szatni było gorąco. Widać było po chłopcach, że nie podoba im się wynik, że nie są zadowoleni ze swojej gry. Kacpra Pyżalskiego zmienił Dawid, nieco później Kubina Daniel Bogucki. Gra wyraźnie zmieniła się na korzyść Drukarza. Nasi zawodnicy znów pokazali werwę i zapał. Walczyli o każdą piłkę na całym boisku. Olimpia w tej fazie gry starała się tylko przeszkadzać, co długo się niestety udawało. Kolejne zmiany - Mrozik za Alusia, Krzychu za Śliwę i po godzinie meczu Kuba Choinka za Oskara.. Nikt nie przypuszał wtedy, że ta ostatnia zmiana będzie kluczowa dla losów meczu. To właśnie Choinka na pięć minut przed końcowym gwizdkiem wystawił w sposób perfekcyjny piłkę na strzał Mikołajowi. Rudy niewiele myśląc pięknym, technicznym strzałem zza pola karnego umieścił piłkę w samym okienku bramki gości. Trzeba było widzieć radość wszystkich na Wembley - ciężka praca przyniosła efekt. Drukarz "poczuł krew" i nie zwolnił uścisku już do końca. Na 2 minuty przed końcem akcję przeprowadziło dwóch wybitnych zawodników, obaj znani są w szerokim piłkarskim światku z potężnego uderzenia. Tym razem ten co ma je mocniejsze czyli Gumiś zagrywał a Łojo po serii długo ćwiczonych zwodów dał naszej drużynie zwycięstwo 3:2. Wiwatom i oklaskom nie było końca. Aktywni przez cały mecz nasi wierni kibice, odpalili race, fajerwerki, skandując na cześć DRUKARZA. Po meczu była szalona zabawa, zdjęcia - jednym słowem feta na całego. Wszystkim NAM się ona w 100% należała.To zdecydowanie była najlepsza runda w historii rocznika 2002. Pozostał nam jeszcze za tydzień mecz z Talentem ale nie może on już nic zmienić - BO AWANS JEST NASZ.

Data publikacji: 4 listopada 2017


Terminarz