Z ostatniej chwili : NABÓR DO SEKCJI DZIEWCZĄT !!
Sponsorzy & Partnerzy

Mistrzowie byli zmęczeni. Talent - Drukarz 3:2

To już była ostatnia kolejka w I-szo ligowych zmaganiach Drukarza Warszawa Rocznik 2002. Wszystko zostało już ustalone wcześniej. Uzyskaliśmy awans po stylu nie podlegającym żadnej dyskusji kto był najlepszy. Pokonaliśmy dwa razy najgroźniejszego kandydata - Escolę i już na samym początku rundy rewanżowej zostaliśmy ustawieni w roli faworyta rozgrywek. Cieszy fakt, że bardzo dużo meczy zagraliśmy na "0" z tyłu. Świadczy to o dobrej grze defensywnej naszego zespołu. Natomiast największą bolączką pozostaje niezmiennie skuteczność zespołu. W całych rozgrywkach zdobyliśmy 57 bramek a powinniśmy swobodnie zdobyć ich dwa razy tyle. Na pochwałę zasługuje waleczność w kluczowych momentach - ale tak powinna wyglądać gra KS DRUKARZ.

Jeśli chodzi o mecz z Talentem - pierwsza bezbarwna połowa w naszym wykonaniu nie warta jest tego aby cokolwiek pisać  - fatalne podania, słaba dynamika - jednym słowem żenada. W przerwie Trenerzy pozostawili w szatni samych zawodników - oni doskonale wiedzieli co było nie tak i co trzeba poprawić aby uratować ten mecz. Wstrzelili się chyba z tematem rozmów, bo po przerwie widać było już inną drużynę. W miarę szybko strzelone dwie bramki spowodowały, że Talent wzmocnił jeszcze przedłużanie gry, wznowienia i pokładanie się na murawie. Ale taka jest gra.

Nasi chłopcy bardzo chcieli, tak jak z Olimpią ten mecz wygrać ale po jednej ze strat piłki w środkowej strefie to gospodarze strzelili, jak się okazało zwycięską bramkę. Po końcowym gwizdku nasuwa się pytanie. Co stało na przeszkodzie aby tak jak w drugiej połowie zagrać od początku? Brakło mobilizacji, czy zwyciężyła sytuacja, że jest już wszystko poukładane? W lidze wojewódzkiej, do której awansowaliśmy każdy mecz trzeba będzie wybiegać przez 80 minut, każdy mecz będzie tak samo ważny. Mistrzowie pamiętajmy o tym.


Terminarz