Z ostatniej chwili : NABÓR DO SEKCJI DZIEWCZĄT !!
Sponsorzy & Partnerzy

Dobrze się zaczęło: DRUKARZ - Unia 3:1 (1:0).

W niedzielny, deszczowy poranek przyszło nam rozegrać mecz ligi wojewódzkiej z głównym faworytem do awansu - drużyną Unii Warszawa. Bojowe nastroje w naszym zespole poparte były solidnie przepracowanym okresem przygotowawczym i zgrupowaniem w Dębicy. W ostatnim czasie skład naszej drużyny został znacznie wzmocniony. Wyraźnie naznaczony plan taktyczny przez trenera na to spotkanie poukładał w głowach naszych zawodników sposoby zachowania na boisku w dzisiejszym spotkaniu.

Na efekty tego planu nie trzeba długo było czekać bo już w 6 minucie po prostopadłym podaniu Skiby, Kuba Łojek ze stoickim spokojem położył bramkarza i zdobył bramkę po strzale po ziemi. Przez pierwsze 20-25 minut zawodnicy Unii nie za bardzo mieli co pokazać ze swoich umiejętności. Kilka rzutów rożnych - a trzeba uczciwie powiedzieć , że to ich groźna broń - praktycznie nie stworzyło żadnego zagrożenia pod naszą bramką. Nasza drużyna natomiast nie spoczęła na laurach i co rusz atakowała bramkę rywali. Miała na prawdę kilka fajnych sytuacji a już dwie kontry z przewagą naszych zawodników powinny zakończyć się zdobyciem bramek. Jednak na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:0 dla naszych barw.

Drobne uwagi w przerwie udzielone przez Trenera miały nakreślić kierunek dalszej walki w tym spotkaniu. Jednak już po minucie gry drugiej połowy wynik meczu był 1:1. Po zamieszaniu podbramkowym, kilku przebitkach, piłka niestety wylądowała w naszej bramce. Trzeba przyznać, że goście w tej części gry ambitnie ruszyli do przodu a wyrównanie było tego efektem. Nasi zawodnicy po chwilowym zaskoczeniu zaczęli odbudowywać swoją przewagę w polu. Niestety nie pomagały im w tym niektóre decyzje sędziego, które w kilku przypadkach były wręcz niezrozumiałe. Należy zapytać - po co są asystenci, skoro główny arbiter sam wie wszystko najlepiej?

Poukładaniu gry miały służyć zmiany zaserwowane przez trenera, kontuzjowanego Gontę zmienił Mrozik (Gonciasty trzymaj się), Gabrysia Mateusz Hopcia a Igora Gumiś. Mrozik uspokoił grę w tyłach, Mateusz połatał grę w środku a Guma śmigał jak po dopalaczach na prawym skrzydle w ten sposób, że tylko kwestią czasu było zdobycie bramki przez Drukarza. Stało sie to po godzinie gry, po centrze z prawego skrzydła, wygraniu głowy przez Oskara do piłki wyskoczył Czarek Mitas i z głowy pokonał bramkarza Unii. Ten gol bardzo ucieszył naszego zawodnika, który przez jakiś czas był zawodnikiem klubu z Bemowa.

Na koniec po niespełna 5 minutach  i kolejnych dwóch zmianach w naszym zespole doszło do dośrodkowania, tym razem z lewej strony jeden z Bliźniaków wstrzelił piłkę w pole karne, bramkarz wypuścił piłkę na którą czekał już Mati Bienias i ustalił wynik meczu na 3:1 dla Drukarza. Potem gra się uspokoiła, nasi w pełni kontrolowali spotkanie, Unia nie za bardzo wierzyła, że cokolwiek może zmienić. DRUKARZ więc wygrał jak najbardziej zasłużenie, pewnie pokonując faworyta i wyprzedzając go w tabeli. Jak zwykle nie zawiedli nasi wierni kibice, którzy mimo deszczu głośno dopingowali przez cały mecz naszą drużynę.


Terminarz