Z ostatniej chwili : NABÓR DO SEKCJI DZIEWCZĄT !!
Sponsorzy & Partnerzy

Zbiórka w klubie 15 maja o 17:00. Początek spotkania o 18:00. Przychodzimy w dresach i bawełnianych koszulkach. Gramy w kompletach meczowch.

Kadra:Kassyanowicz (bramka), Pajura, Pająk, Solecki, Bernhard T., M., Szramowski, Nawara, Dworzyński, Izydorczyk, Winiarz, Melcarek, Krzak

Drukarz II: Szewczuk, Stybliński, Janik (info na stronie lub FB Drukarz 2007, niedziela 10:00 u siebie)

 

Data publikacji: 5 maja 2016

WTOREK 3 MAJ TRENING ODWOŁANY POZOSTAŁE DNI BEZ ZMIAN

Data publikacji: 25 kwietnia 2016

Dzisiejszy mecz ligowy miał nam dać odpowiedź na pytanie czy ubiegłotygodniowa strata punktów była tylko wypadkiem przy pracy. Graliśmy na trudnym terenie, gdzie czekał na nas wymagający przeciwnik.

Dotychczasowe mecze z Irzykiem Warszawa charakteryzowały się niebywałym dramatyzmem. Jeśli ktoś zakładał, że dziś będzie inaczej ten srogo się pomylił. To był spektakl, z którego dumny byłby Alfred Hitchcock. Parafrazując cytat słynnego reżysera: „Mecz powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć’.
I tak właśnie było. Nie minęło kilka minut gry a po strzale Kuby wyszliśmy na prowadzenie. Trudno sobie wymarzyć lepszy początek meczu. Pierwsza kwarta to walka dwóch równorzędnych zespołów. Obie drużyny miały swoje szanse, jednak wynik nie uległ zmianie. Druga i trzecia kwarta to już przewaga Irzyka. Nie potrafiliśmy skonstruować bramkowych akcji, a nasza obrona miała pełne ręce/nogi roboty. Odzwierciedleniem naszej postawy był wynik, po trzech kwartach przegrywaliśmy 1:2.
Irzyk był na fali, grał lepiej. I po raz kolejny okazało się jak pięknym, nieprzewidywalnym sportem jest piłka nożna. Czwarta kwarta to absolutna dominacja Drukarza. Widać było ogromną sportową złość naszych piłkarzy, wolę walki i wiarę w uzyskanie korzystnego rezultatu. Byli niczym drapieżnik chwytający swoją ofiarę. Drapieżnik, który nie daje żadnych szans. Najpierw do remisu doprowadził Kuba, który strzałem z dystansu zdjął pajęczynę z okienka bramki Irzyka. Znawcy arachnologii stwierdzili, że przez najbliższe stulecie żaden pająk tam się nie zagnieździ. Cały czas atakowaliśmy i na kilka minut przed końcem meczu wszędobylski Suarez strzelił zwycięskiego gola!.
Patrząc na dzisiejszy mecz, zwłaszcza na ostatnią kwartę można rzec: tak się rodzi DRUŻYNA!.
Dzisiejsze, odniesione w dramatycznych okolicznościach zwycięstwo, piłkarze Drukarza zadedykowali swojemu koledze z drużyny – Tymkowi „Nowemu”.
Tymek, z przyczyn zdrowotnych, musi zrezygnować na jakiś czas z treningów. Mecz z Irzykiem był jego ostatnim w tej edycji rozgrywek. Zagrał, tak jak zawsze, z ogromnym poświęceniem i ofiarnością. Niewiele zabrakło, aby w dzisiejszym meczu wpisał się na listę strzelców. Cała Drukarzowa rodzina mocno trzyma kciuki za szybki powrót do zdrowia Tymka.
NOWY – TRZYMAJ SIĘ, BĄDŹ DZIELNY I WRACAJ DO NAS SZYBKO!!!.

Data publikacji: 25 kwietnia 2016

Dwie ekipy Drukarza (gr. A) wzięły udział w Turnieju EURO Żoliborz 2016. 

Każda z uczestniczących drużyn reprezentowała finalistę zbliżających się Mistrzostw Europy we Francji. Drużyny Drukarza na czas turnieju przywdziały barwy Austrii i Ukrainy.
Fazę grupową obie ekipy przeszły jak burza wygrywając wszystkie mecze i nie tracąc przy tym żadnej bramki. W fazie pucharowej (1/8 finału) zarówno Drukarz/Austria jak i Drukarz/Ukraina rozgromiły swoich przeciwników solidarnie po 4:0. Oba spotkania ćwierćfinałowe z udziałem naszych drużyn zakończyły się wynikiem bezbramkowym i o awansie decydowały rzuty karne. Ukraina niestety odpadła, natomiast Austria lepiej wytrzymała próbę nerwów i awansowała do półfinału. Tam też nie obyło się bez karnych, ale po raz kolejny byliśmy skuteczniejsi.
 W wielkim finale Austria zmierzyła się ze Szwajcarią. To było jednostronne widowisko. W pierwszej połowie szybko strzeliliśmy trzy gole i ,mówiąc kolokwialnie, było „pozamiatane”. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i zwycięstwo piłkarzy Drukarza w kolejnym turnieju stało się faktem.
Okazały Puchar Euro wraz z okolicznościowymi medalami powędrował do trenera Michała i jego podopiecznych.
Potem przyszedł czas na indywidualne nagrody: królem strzelców został Tymek Nowak „Nowy”,  natomiast najlepszym bramkarzem turnieju został wybrany skaryszewski Neuer czyli Damian Kwiatkowski „Kwiatek”.
Serdeczne gratulacje i podziękowania za postawę w dzisiejszym turnieju dla trenera Michała i jego „Austriacko-Ukraińskich” piłkarzy!!!.
 
https://www.youtube.com/watch?v=ViLjJ7LV-AI

Data publikacji: 25 kwietnia 2016

Witam, CHCIAŁBYM POWIADOMIĆ O BRAKU TELEFONU NA DZIEŃ DZISIEJSZY, WIĘC WSZYSTKIE WIADOMOŚCI PROSZĘ WYSYŁAĆ TUTAJ (facebook - najlepiej prywatnie) BĄDŹ NA MAILA (krajek.1996@vp.pl)
Następna sprawa, chciałbym upewnić się co do opłat oraz rozmiarów dresów. Jeżeli coś się nie zgadza, proszę o maila do mnie lub wiadomość na facebooku. Niestety sprawa dresów załatwiana była w lekkim chaosie, więc o pomyłkę nie ciężko :)
Jeżeli nie ma czyjegoś nazwiska - oznacza to, że ta osoba nie wpłaciła za dresy, jeżeli nie ma rozmiaru bądź jest podany zły - proszę o wiadomość do jutra do godziny 14. Jeżeli wiadomości nie dostanę dresy nie zostaną zamówione.
  • Żuromski Jakub - 140
  • Walo Szymon - 140
  • Odunze Oliwier - XS
  • Pękała Bogusław - 140
  • Liberacki Marcin - 140
  • Jaczewski Aleksander - 140
  • Ryfiński Adrian - 140
  • Tymowski Andrzej - 128
  • Ogonowski Antoni - 140
  • Kuś Krzysztof - 140
  • Ładno Szymon - 140
  • Krzak Sambor - 146
  • Taborski Kamil - 140
  • Jarzyński Ryszard - XXS
  • Romsicki Bartek - SXX? - 152
  • Bereziński Filip - XXS
  • Krysik Błażej - XS
  • Ślefarski Tymon - ?
  • Żebrowski Kacper - ?
Następnie osoby które wpłaciły za kwiecień:
  • Żuromski Jakub
  • Walo Szymon
  • Odunze Oliwier
  • Pękała Bogusław
  • Liberacki Marcin
  • Jaczewski Aleksander
  • Ogonowski Antoni
  • Kuś Krzysztof
  • Ładno Szymon
  • Krzak Sambor
  • Taborski Kamil
  • Romsicki Bartek
  • Bereziński Filip
  • Krysik Błażej
  • Flejterski Adam
  • Żebrowski Kacper
  • Baran Tomasz
Pozdrawiam, Adam Krajewski

Data publikacji: 20 kwietnia 2016

Piękna, słoneczna pogoda. Doskonale przygotowane boisko. Nic, tylko wyjść i pokazać swoją wyższość nad drużyną FFA Warszawa.

Pierwsza kwarta zdecydowanie należała do Drukarza. Gra toczyła się na połowie rywala, wszystko funkcjonowało jak należy. Piłkarze dostroili się do panujących warunków atmosferycznych, czyli było miło, fajnie i przyjemnie. Gole strzelone przez Nowego i Suareza dały nam prowadzenie po pierwszej kwarcie 2:0.

Wszyscy na stadionie byli przekonani, że kolejne minuty meczu będą się dalej toczyć pod dyktando piłkarzy Drukarza.

A tymczasem…

„Co się dzieje?. No o co chodzi?. Przecież miało być tak pięknie. Wywiady miały być, wizyty w zakładach pracy…”.

Od drugiej kwarty przestaliśmy grać w piłkę nożną. Zmiana stylu gry była szokująca. Była lekko bezładna kopaninka, seryjnie popełniane błędy, jakby piłkarzom KSD ktoś zaciągnął hamulec ręczny. Z wysokości trybun miało się wrażenie, że nasi chłopcy kompletnie zlekceważyli przeciwnika. I to się srogo zemściło. Przegrywaliśmy 3:4 i dopiero kilka minut przed końcem udało nam się wyrównać (dwa ostatnie gole strzelił Suarez i tym samym skompletował hattricka).

Mecz był absolutnie do wygrania, więc tym bardziej szkoda straconych punktów. I na koniec, aby nie przedstawiać świata tylko w czarnych barwach, trzeba podkreślić, że w końcówce meczu nasi chłopcy pokazali charakter. Obudzili się na chwilę i rzutem na taśmę uratowali remis.

Miejmy nadzieję, że dzisiejszy mecz był wypadkiem przy pracy i w kolejnych spotkaniach, niezależnie od osiąganych wyników, będziemy znowu oglądać starego, dobrego, efektownie grającego Drukarza.

Data publikacji: 18 kwietnia 2016


Terminarz